se piszę:
"Gazeta w teczce"
"Jedna strona"
"Naprawdę chcesz wiedzieć czy dobrze wyglądasz nago?"
"Pieczywo"
"Opowieść wigilijna ...i?"
"O rodzicielstwie polemicznie"
"Ośrodek"
moje oczko w głowie
www.pelikan.pl
koleżanke czyta(ła)m:
atam.broszka.pl
Wizytówka: ta
Czym się zajmuję:
zmywam statki, rozrzucam nawóz, czyszczę brylanty,
jem ptyśka elegancko,
a po tym wszystkim opindalam się, też elegancko.
Czytam pokątnie:
Metkę od życiowych mądrości :D
Maurę od przyszłej synowej :D
Tulkę od przyszłego zięcia ;D
Tmałą od drugiego przyszłego zięcia ;D
Axię od odroczonych upadłości :D
Jerrego od białych tenisówek ;D
Olencję od konserwacji powierzchni płaskich ;D
Martolinę bo normalna, choć szalona ;D
Mariannę znaną specjalistkę od zbroi :D
Goyę od studentów z liczbami ;D
Yamotkę od tego i owego z impetem wgłąb ;D
Plażmę od samej głębi ;D
Virginię od domowego ogniska ;D
Divi od Szkotów ;D
Truskawkę od Anglików;D
Będę uzupełniać
Ilość śniegu przekracza
[29.01.10/08:52]No jakaś paranoja, ludzie się na siebie na ulicy drą, upuszczają przedpracowe frustracje jakby mało wnurwiająco było.
Dzieci mi włażą w farby wzorcowo, ale już wiedzą że jak pracuję, to ze mną nie pogadasz, bo jestem niekomunikatywna i nieprzyjemna, biedne dzieci ;]
Szynek nauczył się mówić 'dupa' i nadużywa.
Zrobiłam rewelacyjną łopatkę w sosie takim, że mniam:
1,5 kg łopatki pokroić na 1 cm medaliony
2 cebule
30 dag pieczarek pokroić na grubo
to przesmażyć po kolei - pieczarki na maśle
przyprawy na patelni:
1,5 ząbka zmiażdżonego czosnku,
po 1/2 łyżeczki: czili, imbiru, galki muszkatołowej, kurkumy
1/4 łyżeczki cynamonu, miód
do gara na końcu
listek laurowy, sól, pieprz, woda.
2 godziny i all
A ja rozkładam teraz majdan i idę pracować, szkoda, że po południu idę na szkolenie - wybije mnie to rytmu.


Komentarze
nie Moira,
jeśli już to Gallisso ;}Czyly, że
Gali Picasso ;DMoira, wiesz co,
obiecuję uroczyście, że żadnych zwierząt już nie będę malować, a przynajmniej nie w ilościach hurtowych, bo uwierz, cudowne to stworzenia ale aktualnie rzygam nimi dalej niż widzę.Teraz będę rozmaite stworzenia alegorycznie ukazywać nie zważając na podobieństwo w naturze ani nic takiego.
Zwierzokom wszelkim mówię dość ;D
A wypróbuję sosik :)
brzmi pyszniaście zachęcająco! :) a ja lubię takie mieszanie przypraw :)A tak przy okazji wpisu poprzedniego, czy Ty Gali też psiaki malujesz??? Się tak zapytam... :)))
Jerry, szufelkie mąsz
połamał, a szpadel od somsiada pożyczył, odkopał 0,5 ha przed samochodem, za samochodem i z boku.To było wczoraj.
Dzisiaj hodował to przeziębienie co się go wczoraj nabawił.
I poza tym obserwowaliśmy jak przyjechał regularny spychacz i w kwadrans zgarnął to co mąsz wczoraj w 3 godziny ;]
opatkie plastikowom, szpadel
czy szufelkie ?yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy
yyyyyyyyyyyyyyyyyno ładnie ;]
...
tyyy....a ja nam chyba lans w gazecie załatwiłam dziś!! ale muszę najpierw jutro odgórnie ustalić, czy chcą...a wtedy...:))Meti, pokazałam,
w poprzednim wpisie :)Yamu, monsz wczoraj odkopał jeden wóz, a drugi nie wiemy gdzie stoi ;]
nigdzie nie jade, tylko po passe partout do oszą.
dzielna ty jestes
oj dzielnaaaapokaż tu jakąs swoją prace
a tak we ogole Galka
a propo ilosci sniegu przekraczającego twe wyobrazenia - to zapraszam kurewa na mą wieś ;]no ubaw po pachy. i to doslownie ;]
a i Axa - nie maruć ;>
...
o ja nie mogę...po co ja o tym łososiu w ogóle pisałam...teraz nie dość, że żreć kcą, to jeszcze marudzom maupy jedne i wymagania mają!a miało być tak pięknie...i tylko z czipsami;))
o Galka
topszzz mowi :D i jeszcze z czosneczkiem :Dja nie lubię
frytek, ale pieczone ziemniaki w plasterkach by mogly być, z ziołami :)...
yamot...w komplecie z frytkami i surówką, czy bez? :))Axa kuva
nie na jutro tylko na poniedzialek!!no weśśśś ;>
...
to se na wagary ić!też sobie to mięcho tak zrobię. Ale na jutro łososia w suszonych pomidorach i oliwkach planuję:)