[sekundę...] 
feed


se piszę: 
"Gazeta w teczce"


"Jedna strona"


"Naprawdę chcesz wiedzieć czy dobrze wyglądasz nago?" 

"Pieczywo" 
"Opowieść wigilijna ...i?"
"O rodzicielstwie polemicznie"  
"Ośrodek"


moje oczko w głowie
www.pelikan.pl
koleżanke czyta(ła)m:
atam.broszka.pl

Wizytówka: ta


Czym się zajmuję:
zmywam statki, rozrzucam nawóz, czyszczę brylanty,
jem ptyśka elegancko,
a po tym wszystkim opindalam się, też elegancko.

Czytam pokątnie:
Metkę od życiowych mądrości :D 

Maurę od przyszłej synowej :D 

Tulkę od przyszłego zięcia ;D

Tmałą od drugiego przyszłego zięcia ;D 

Axię od odroczonych upadłości :D


Jerrego od białych tenisówek ;D 

Olencję od konserwacji powierzchni płaskich ;D

Martolinę bo normalna, choć szalona ;D 

Mariannę znaną specjalistkę od zbroi :D 

Goyę od studentów z liczbami ;D 

Yamotkę od tego i owego z impetem wgłąb ;D 

Plażmę od samej głębi ;D  


Virginię od domowego ogniska ;D 

Divi od Szkotów ;D 

Truskawkę od Anglików;D  

Będę uzupełniać





NORMALNI teraz

[20.12.09/22:16]
sprzątają, gotują, pieką, no ale nie ja, bo ja przecie non-rmalna, i poszłam z cór na Dziadka do orzechów, do Opery.

10 minut spektaklu, dziecko się pyta: czy to balet? tak, balet. Aha. 
I nie bylo więcej pytań :)

Wróciłymy godzinę temu, a tu w domu - posprzątane, światełka, drobne stroiki postrojone, no no.

Szkoda, że nie pogotowane ;] no ale nie przesadzajmy.

I komputer naprawiony tez jest, i uf ;) Jak to trzeba trzymać stale rekę na pulsie, aż byście nie pomysleli.

Grand pas de deux z II Aktu Dziadka do orzechów - polecam jaknajserdeczniej - w dowolnym wykonaniu, byle z muzyką ...

dodaj komentarz

Komentarze


gali [21.12.09/20:02]

u mnie chyba też podłogi

niezaciepłe, temu marznę.
a może faktycznie te futrzne kapcie? Tylko sama sobie kupię, bo jak dostałam kiedys od męża na Gwiazdkę inne, ale kapcie - to się obraziłam ;)))
dobrze, że ewoluował na kolczyki.

kurcze, no mam pracę jeszcze, bu...
Tulia [21.12.09/17:09]

eee, ta, podłogi zimne,

jak jasny gwint, więc choć mrozy już odpuszczają to kapcie są, czyli Polak mądry po szkodzie :))
gali [21.12.09/16:38]

rozumiem Tulio Droga,

u Was pod Uralem mrozyyyyy, że az strach!!! :)))
(żarcik;)
Tulia [21.12.09/16:36]

galka, ręczę, że bez

takich futrzaków u mnie by ci nogi zamarzły, albo i ty cała, mówię ci , nie przelewki :))
gali [21.12.09/16:30]

a pewnie, że bez,

ale jak widzę spiętych biegających, to zwalniam :)

światełka są, ale choinka duża pewnie bliżej wilii się ustroi :)
nigdy nie miałam futrzanych kapci, latam boso lub w skarpetach
tulia [21.12.09/16:23]

bez przesady z tym

sprzątaniem, za to ubrałąm choinkę, juz dawno, bo kocham światełka na niej, a zaraz po nowym roku już nie lubię i zaraz rozbieram, więc się teraz napawam, i na intencję mrozów kupiłam sobie 2 pary futrzanych kapci - pierwszy raz w zyciu, prezenty równiez namiętnie kupuję, i samochód mi pływa po oblodzonych wiaduktach, a poza tym pani w bibliotece pozwoliła wypożyczyć 8 książek na święta, jednym słowem typowa normalna normalność, no trudno :))
gali [21.12.09/16:20]

Yamutko, ok,

to jesteś kaowcą ;)

kurcze, ciągle se to puszczam i jeszcze coś, ale to później :)
yamot [21.12.09/12:55]

dekoracyje

i rozrywke biere ;)
gali [21.12.09/12:33]

mi się spodobała

ta szeroko pojęta normalność, chociaż non-rmalność też ujdzie.

Axia, bo ty jesteś normalna, no trudno ;]
dżewwo będzie, ale nie mam kiedy, bo mi się naskładało różnych i kurde, no.
poniedziałek nadal trwa, za to dostałam podwyżkęęęęęęę :)))) tralalaa tralalaa

Yamo, a możesz być łączniczką z biblioteką w naszym klubie, albo zespół dekoracyjno-rozrywkowy - wybieraj ;]
yamot [21.12.09/10:40]

to ja tez sie

ubiegam o czlonkostwo w klubie non-rmalnych :D:D

i tez jakims miagicznym sposobem sie u mnie samo posprzatalo :D
ax [21.12.09/08:13]

...

ja normalna jestem znaczy się? bo w kuchni szalałam...;))
i to dżewko do czyszczenia;)) kcem...to wiesz...co gadałyśmy niedawno...
Marianna [20.12.09/22:46]

Gali,

ja to nazywam, że się mieszczę w granicach szeroko pojętej normy :))) A nie tak ma być - ważne na górze, przyziemne przy ziemi??? :)
Ja moją wyciągałam do teatru i to teraz procentuje. Ale tak sobie pomyślałam, że warto by było pójść z nią na balet, bo jej wszystko, co związane z baletem strasznie dobrze się kojarzy - wiesz, baletnice są piękne, ślicznie tańczą, mają takie ładne sukienki. No to mamy plany na nowy rok :)
gali [20.12.09/22:34]

hihihiiiii,

to nie pierwszy mój patent, kiedys tez coś podobnego zastosowałam :)

myślę, że ważne, aby nie przeszkadzać, nie denerwować się, że coś idzie nie po naszej mysli i już.

A Dziadek był planowany od marca, bo wtedy nagle odwołali, to się teraz zasadziłam.

Wrażenia takie, że mi niegrzecznie się teraz odzywa i mówi 'beeeee' nacechowane złosliwością.
Jutro pewnie będzie sie popisywać u psychologa.
A poza tym baaardzo pozytywnie, ona lubi muzykę i chadzam z nią jak tylko jest okazja.

Oj Marianno, bo Ty jesteś też non-rmalna, i to nie jest pejoratywne :)
Masz te co ważne na górze, a te przyziemne przy ziemi, prawda?
Marianna [20.12.09/22:21]

Taaak?

Normalni tak mają? Patrz - a u nas dziś zamówiona pizza na obiad, matka pół dnia tłukła jakieś zaliczeniowe zadanie do szkółki, a młode bawiły się w teatr. A czas by było coś upichcić, bo wygląda, że się nam plany zmieniły o 180 st. Chyba, że choróbska miną i mróz odpuści.
Ale Ty to masz patent na sprzątanie - Dziadek do orzechów. Ciekawe, czy u mnie by zadziałało. Może jakieś krasnoludki w tym czasie by obskoczyły chatkę?
Poza pytaniem jak wrażenia córy?