se piszę:
"Gazeta w teczce"
"Jedna strona"
"Naprawdę chcesz wiedzieć czy dobrze wyglądasz nago?"
"Pieczywo"
"Opowieść wigilijna ...i?"
"O rodzicielstwie polemicznie"
"Ośrodek"
moje oczko w głowie
www.pelikan.pl
koleżanke czyta(ła)m:
atam.broszka.pl
Wizytówka: ta
Czym się zajmuję:
zmywam statki, rozrzucam nawóz, czyszczę brylanty,
jem ptyśka elegancko,
a po tym wszystkim opindalam się, też elegancko.
Czytam pokątnie:
Metkę od życiowych mądrości :D
Maurę od przyszłej synowej :D
Tulkę od przyszłego zięcia ;D
Tmałą od drugiego przyszłego zięcia ;D
Axię od odroczonych upadłości :D
Jerrego od białych tenisówek ;D
Olencję od konserwacji powierzchni płaskich ;D
Martolinę bo normalna, choć szalona ;D
Mariannę znaną specjalistkę od zbroi :D
Goyę od studentów z liczbami ;D
Yamotkę od tego i owego z impetem wgłąb ;D
Plażmę od samej głębi ;D
Virginię od domowego ogniska ;D
Divi od Szkotów ;D
Truskawkę od Anglików;D
Będę uzupełniać
Wessał mnie wir świąteczny,
[22.12.09/15:27]I fajne ksiązki widziałam do ...przynajmniej poczytania, ale może jednak nie teraz, bo naprawdę no.
Brak mi czasu na pierdoły.
Monsz był z dzieckiem u psychologa, wczoraj i dzisiaj, i bardzo fajnie. Teraz oboje wiemy jak zadziałać, żeby dziecię nie przepadło w machinie zwanej wyścigiem szczurów.
I pojedziemy raz do jednej rodziny, gdzie spotkamy się hurtem, i miło porozmawiamy, i pośmiejemy, ponarzekamy na drogi i politykę, oraz oczywiście na niskie zarobki, ja się pochwalę tym czymś co się dzieje, itd., itd.
I mam nowe projekty na pracę twórczą, będę realizować i to już - zaraz po wigilii :)
Dla mnie dobry czas :)


Komentarze
...
no mię tez jakoś wessał...i niby też bez przesady...bo u mnie zawsze lajt...ale jednak co troche coś tam szykuję. Wczoraj malowałam pierniczki do północy...bo nagle wieczorem wena mnie wzięła...i ok...mam dziś z bani;)I prezenty dzś rano popakowałam...i nawet zaraz za prasowanie sie wezmę...a potem w nagrodę olejek cynamonowy w powietrze zapodam...dobrze jest:)
a czas...mam to samo...w sumie fajnie mamy z nami samymi...zero nudy. Nigdy! :))
Tulka, tyle się dzieje
że jakbym sie zwolniła z fabryki to miałabym co robić, a na pewno fizycznie :]ale cóż, człowiek od poniedziałku do piątku klasycznie haruje, żeby w łykend być artystkom, inaczej nie da rady no..
jak będzie co konkretnego na ukończeniu - dam znać :)
Mari, a niech - póki trwa :)
całkiem nieźle, całkiem,
niech tak trwa, i ta twórczość mnie zaciekawia, co nowego? :))To dobrze,
niech tak będzie :):)
to dobrze i oby trwał :)no, to cieszę się
a wiesz - dla mnie też dobry :)